piątek, 28 grudnia 2012

Alan Wake i Xbox 360 S

Dni lecą, człowiek się starzeje. Tyle gier, tyle filmów a tak mało czasu!

Musiałem trochę odpocząć od Diablo III i wziąłem się za Alan Wake w końcu. Grałem w tą grę jakiś czas temu, ale nie miałem czasu by ją skończyć. Wczoraj w nocy to mi się udało!
 
Gra jest po prostu niesamowita! Jest to psychologiczna zabawa z podświadomością głównego bohatera która przenosi nas w jego świat wyobraźni (a ma on niebanalną wyobraźnię, jest pisarzem). Podczas całej rozgrywki czujemy napięcie, stan zagrożenia, ale nie taki z horrorów klasy B. Nie uświadczymy w tej grze krwi! Jest to gra na wysokim intelektualnym poziomie. Fabuła, grywalność, muzyka i grafika - cudo. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Dawno w żadną pozycję tak bardzo się nie wciągnąłem. Oczywiście jest pare niedoróbek minimalnych ale nie wpływają one na rozgrywkę także nawet nie warto o nich wspominać. A zagrać WARTO, WARTO i jeszcze raz WARTO. Dostępna jest wersja na PC oraz Xboxa 360.
 
A propo Xboxa 360...!
 
Przed Świętami kupiłem sobie tą konsole a wczoraj miałem przyjemność ją podłączyć i uruchomić. Zawsze byłem sympatykiem Sony i PS. Ale jest parę bardzo dobrych exclusive które warto a wręcz trzeba poznać i zagrać. Od razu odpaliłem grę Fable II i jak na razie jest ciekawie, a co będzie dalej to zobaczymy. W każdym razie konsole w wersji S jest bardzo optymalna jeśli chodzi o rozmiary a co sprawiło mi największą frajdę to PAD do Xboxa. Jest świetny!
 
I to by było na tyle. Idę grać dalej w Fable II.
 
P.S. Aktualnie sprzedaje na allegro następujące gry (może ktoś z Was się skusi, stan idealny, od 1 zł BCM):
 
  • FIFA 10 (ps3)
  • The Club (Xbox)
  • CONDEMNED (Xbox)
  • GHOST RECON ADVANCED WARFIGHTER (Xbox)
  • X-MEN ORIGINS WOLVERINE uncaged edition (Xbox)
  • KINECT ADVENTURES! (Xbox)
  • Fable I (wersja CD PC)

wtorek, 25 grudnia 2012

Hobbit. Tolkien.

W końcu doczekałem się ekranizacji wielkiego działa Tolkiena jakim jest Hobbit, czyli tam i z powrotem (przyjmuje się, że jest to prolog do Władcy Pierścieni).
 
Dziś(a właściwie to wczoraj) o godz 14:00 miałem wielką przyjemność spędzić prawie 3 godziny w Warszawskiej Kinotece. Było bardzo mało osób, całkowita cisza podczas całego seansu, można było w pełni skoncentrować się na projekcji.
 
Przejdę od razu do rzeczy. Po prostu masakra! Film był świetny! W konwencji Władcy Pierścieni. Komu się poprzednie ekranizacje podobały to ta też będzie pozytywnie odebrana, tak myślę. Oczywiście mieliśmy tu zdjęcia, muzykę na najwyższym poziomie(coś czuje, że Oscar będzie). Kino drogi oczywiście też musiało być, czyli było parę maratonów biegania czasem krytykowanych w trylogii.
 
Wstęp filmu poraża (atak Smauga na Samotną Górę - Erebor -  i przejęcie bogactw krasnoludów). Także na początku było trzęsienie ziemi a potem... to już sami musicie zobaczyć! Dla fana trylogii Tolkiena i generalnie fantasy film obowiązkowy. Znajdziemy tu oczywiście przekaz takich wartości jak na przykład przyjaźń, lojalność, poświęcenie, honor - także śmiało można wybrać się do kina z całą rodziną.

Niech słowo fantasy nie odstrasza starszego pokolenia...
 
Byłem zaskoczony dowcipami w konwencji naszej współczesnej rzeczywistości, które chyba miały na celu urealnić czy może uwspółcześnić ten film do masowej publiczności. Myślałem trochę o tym i to chyba taka największy zgrzyt który mnie... zdziwił, że tak powiem. Co autor miał na myśli? Mogę się domyślać jedynie. Akurat w tego typu produkcji takie sztuczki by przyciągnąć więcej odbiorców wydają mi się zbędne. Nie, nie podobało mi się to(lecz przyznaję się, że rozbawiłem się tymi wstawkami komediowymi, aż wstyd się przyznać...). A tak to jak już wspomniałem jestem na TAK. :D
 
Teraz niestety muszę czekać(oraz reszta fanów), sic!, aż rok do drugiej części, ale myślę, że warto, ba! jestem przekonany że warto! Zakończenie filmu narobiło mi ogromnego apetytu na dalszą część filmu. :)
 
Chyba mam drugie marzenie. Oprócz Japonii chciałbym spędzić trochę czasu w Nowej Zelandii :)

Późno już, czas spać... dobranoc.

piątek, 21 grudnia 2012

Diablo III

Ostatnio staram się wolne chwile wypędzać z grą Diablo III. Do tej pory osiągnąłem poziom
32 lecz mam aspiracje zdobyć o wiele więcej.
Gram szamanem ze względu, że zawsze kręciły mnie moce które potrafią ożywiać różne stwory.
 
Jeden z moich znajomych zarabia na tej grze na aukcji realne pieniądze i to mnie zainspirowało że ja też spróbuje wystawić parę magicznych unikalnych przedmiotów. Ciekawy jestem jak to realnie wygląda. Nigdy w takie akcje się nie angażowałem.
 
Kończę, ide grać dalej by zgładzić Diablo. ;)
 
Życzę Wam Wesołych Świąt...)

niedziela, 9 grudnia 2012

Przywitanie. ;)

Cześć!
 
Napisze tylko parę słów na wstępie by się zanadto nie rozdrabniać.
 
Mam na imię Piotrek. Moją wielką pasją są gry video. Szczególnie cenie gry na PC oraz PS3. Co nie znaczy ze czasem nie zaglądam na inne platformy. Swoją przygodę z grami zacząłem od Pegasusa i owa przygoda trwa do dnia dzisiejszego już na bardziej zaawansowanych platformach.
 
Postanowiłem przekuć moją wielką pasje, hobby a wręcz moje życie w pewną refleksje i wybrałem to miejsce jako medium do przekazania Wam mojego wciąż pojawiającego się zdziwienia na temat szeroko pojętego rynku gier video.
 
Postaram się w tym miejscu wyrazić moją opinię na temat gier które mam bądź miałem przyjemność jak to może nie najlepiej nazwę przetestować.
 
Oprócz gier będę tu zamieszczał także teksty na temat filmów jak i anime. Tak, interesuje się anime i po części pewnymi elementami szeroko pojętej kultury japońskiej.
 
Pozdrawiam!